Kiedy twój telefon został zamoczony należy czym prędzej wykonać poniższe czynności:
Na początku oczywiście należy wyjąć baterię, kartę SIM ( niektórzy zalecają także wykręcenie antenki).
Oczywiście w takich wypadkach nie wolno suszyć telefonu! Powinniśmy natomiast rozkręcić telefon na czynniki pierwsze (potrzebny wtedy jest odpowiedni śrubokręt np. dla Siemensów i Panasoniców - Trox 5, dla SE, Noki, LG, Samsunga - Trox 6), następnie należy szybko przepłukać go w wodzie destylowanej. Po co? Aby usunąć zanieczyszczenia oraz ślady osadów różnych związków chemicznych z nieczystej wody (rzeka, jezioro, kawa, sok owocowy).
Po tym, należy delikatnie przepłukać czystym spirytusem, który zmniejsza korozyjne działanie wody oraz rozpuszcza zanieczyszczenia, których nie usunęła woda.
Pamiętajcie, że spiryt może zmyć niektóre napisy(np. stemple z płytek drukowanych), ale poza tym nie jest groźny dla telefonu.
Telefon należy zostawić w suchym i stosunkowo ciepłym miejscu do całkowitego wyschnięcia. Najlepiej zostawić go tam na 2-3 dni. Zbyt wczesne włączenie telefonu może być dla niego szkodliwe oraz spowodować zwarcie, a zetem całkowite uszkodzenie telefonu.
Kartę SIM oraz styki w telefonie należy przytrzeć suchą bawełnianą szmatką.
Akumulator po dokładnym umyciu należy delikatnie naładować korzystając z dobrej ładowarki skutecznie ograniczającej prąd.
_________________________________
Jeżeli już jest po fakcie i mamy zalany martwy telefon istnieje duża szansa, że uda się go nam jeszcze obudzić o ile nie uległy uszkodzenia części telefonu. W tym celu należy wykonać następujące czynności:
Rozbierz telefon na części pierwsze. (Wyciągnąć z telefonu baterię, wyjąć kartę SIM, oraz wykręcić antenę, a także wszystkie inne części tak, aby została tylko płyta główna telefonu).
Istnieją dwa sposoby jeden mniej skuteczny za to tani , drugi bardzo skuteczny niestety pochłonie on troszkę pieniążków.
Sposób tańszy:
Płytę główną telefonu wkładamy na ok. 2 godziny do jakiegoś pojemniczka wypełnionego spirytusem. Kiedy płyta telefonu będzie w tym pojemniczku należy od czasu do czasu potrząsnąć delikatnie tym pojemniczkiem tak, aby wprawić w ruch ciecz (chodzi oto, aby spirytus wypłukał nieczystości znajdujące się pod elementami elektronicznymi takimi jak BGA itp.). Najlepiej przyczepić coś wibrującego do tego pojemniczka tak żeby pojemnik wibrował przez czas w jakim telefon będzie moczył się w spirytusie. Następnie miękką szczoteczka np. do zębów należy wyczyścić dokładnie płytkę telefonu tak aby nie uszkodzić elementów które się na niej znajdują.
Sposób droższy:
Najlepiej jest zakupić specjalny płyn do usuwania zanieczyszczeń z płyt drukowanych np.: Cleanser Druk firmy Micro Chip lub droższy KONTAKT PCC firmy KONTAKT-CHEMIE koszt płynu waha się od 20 do 50 zł. Można zastosować go z metodą opisana wyżej da nam to dodatkowe 30 % na to, że po zabiegu nasz telefon się obudzi. Jeśli chcesz naprawiać telefony po zalaniu to najlepiej jest zaopatrzyć się w specjalną wannę ultradźwiękową, koszt od 150 do 300 zł. Można powiedzieć, że prawie 90 % niedziałających telefonów po zalaniu da się odratować stosując specjalny płyn i wannę ultradźwiękową. Jest to drogie rozwiązanie, ale bardzo skuteczne. Jeśli posiadasz płyn Cleanser i wanienkę to wystarczy nalać płyn do wanienki włożyć płytę telefonu (bez żadnych dodatkowych części, płyta musi być goła), włączyć wannę i po jakiś 5 minutach mamy gotową płytę do suszenia (nie trzeba jej już niczym czyścić).
Suszenie elektroniki:
Po zabiegu mycia telefonu należy dokładnie wysuszyć całą elektronikę. W tym celu należy pozostawić płytę w jakimś ciepłym miejscu na 1-2 dni. Lub wysuszyć suszarką (dla tych bardziej niecierpliwych). Po wysuszeniu elektroniki należy podgrzać suszarką elementy płyty takie jak układy CCont i BGA (wygląda to tak. Czarne kwadratowe mikroprocesory z napisami np. CCONT itp). Części te są lutowane do płyty stacją hotair i mają dużo kulek z cyny, które łączą ten układ z płytą główną telefonu, czasami zdarza się, że któraś z tych kulek nie przylega dokładnie do płyty i tworzy się zimny lut, podgrzewając te układy sprawimy, że kulki lepiej będą przylegały do płyty i nasz telefon powinien się uruchomić. Jeśli telefon włączy się po zabiegu czyszczenia a po jakiś 2-7 dniach przestanie ponownie działać należy wtedy ponownie podgrzać te układy tylko, że nie suszarką a np. mini palnikiem dostępnym w sklepie za 8 zł. Należy to zrobić bardzo delikatnie tak, aby nie przegrzać układu lub nie przesunąć jego z miejsca na płycie. Ja to robię w następujący sposób: wpuszczam pod układ ciekłą kalafonię (lub inny topnik) strzykawką, następnie podgrzewam ten układ mini palnikiem (nie ogniem tylko gorącym powietrzem z większej odległości), jeśli widzę, że kalafonia lub inny topnik pod układem się topi to przerywam czynność podgrzewania i wszystko wtedy jest już ok. Innym rozwiązaniem, ale za to drogim jest zakup stacji Hot Air koszt ok. 450 – 600 zł (nie polecam chyba, że ktoś zamierza otworzyć serwis GSM lub naprawiać telefony na dużą skalę). Dodam tylko, że zimne luty pod tymi układami są przyczyną większości usterek w telefonie i podgrzewając je możemy pozbyć się problemów problemów z zasięgiem, Contact Serve (uszkodzenia mechaniczne telefonów nie programowe) a także wielu innych dolegliwości spotykanych, na co dzień w telefonach.
Następną czynnością jest wyczyszczenie reszty części telefonu szmatka bawełnianą, lub np. zapałką z watą nasączona spirytusem lub płynem cleanser. Złożenie telefonu w całość. Naładowanie baterii.
Po tych czynnościach odpalamy nasz telefon i cieszymy się, że przywróciliśmy go do życia.
Szansa na odratowanie to ok. 90%
Ratowanie Telefonu [3]
Rozpoczęty przez vel.Syntium, wrz 12 2008 14:25
6 odpowiedzi w tym temacie
#1
Napisano 12 wrzesień 2008 - 14:25
Regulamin ForumGSM.pl "jestem słaby bo nie kręci mnie kokaina, jestem słaby bo na kobietę nie powiem świnia, jestem słaby bo ciągle się staram mniej przeklinać, jestem słaby, bo jak pije to film mi się nie urywa, jestem słaby bo w ogóle ziom rzadko pije i nie leje w pysk kanarów, kiedy proszą mnie o bilet, jestem słaby, z każdym dniem co raz słabszy, mimo to nigdy nie przestanę walczyć"
Kieleckifootball - piłka nożna w najlepszym wydaniu
Kieleckifootball - piłka nożna w najlepszym wydaniu
#2
Napisano 12 wrzesień 2008 - 16:55
Bardzo ciekawy poradnik jednak nawet po samodzielnej reanimacji spirytusem lepiej jest przepłukać telefon w wanience ultradźwiękowej wtedy mamy większą pewność że po pewnym czasie telefon nie padnie (spirytusem możemy wszystkiego idealnie nie doczyścić a w takim miejscu korozja będzie postępować).
Motorola M3888--Siemens C65--Motorola V525--Siemens C72--Nokia 5200--Sony Ericsson W810i--LG KE970 Shine Titanium-- Sony Ericsson K810i--Sony Ericsson C902--Nokia 5800 XpressMusic--Samsung I8910 Omnia HD--Nokia N8-00 & Sony Ericsson K850i

#3
Napisano 06 marzec 2010 - 10:12
Zgodzę się z pio075 w 100%. Lepiej oddać fona do specjalisty posiadającego odpowiedni sprzęt i mieć pewność, że zostanie odratowany, ale plusik leci.PZDR
Moje gg: 16043827
#4
Napisano 19 marzec 2010 - 21:06
Też wydaje mi się, ze lepiej oddac o specjalisty, z tym że w wiekszosci komisow jesteś odsylany do innego i tak wkółko bo nie wszyscy czyszczą tel. po zalaniu. niestety.. dla scisłości mieszkam w srednim miasteczku, a więc jest troche napraw komórkowych..
a i po wizycie u specjalisty, który w końcu przyjmie nasz telefon nie ma pewności, że go naprawi :/
mialem taki przypadek z nokią.. chodzilem od naprawy do naprawy, w końcu ktoś wzioł go i wyczyścił a po tygodniu skończył żywot, moja próba ponownego wyczyszczenia niestety nie już pomogła
a i po wizycie u specjalisty, który w końcu przyjmie nasz telefon nie ma pewności, że go naprawi :/
mialem taki przypadek z nokią.. chodzilem od naprawy do naprawy, w końcu ktoś wzioł go i wyczyścił a po tygodniu skończył żywot, moja próba ponownego wyczyszczenia niestety nie już pomogła
#5
Napisano 27 czerwiec 2010 - 09:35
a ja widzialem gdzies w poradniku ze taki zamoczony fon wklada sie do ryzu:-) na 24-48h i pod tym bylo kilka komentazy ze to dziala...
jak znajde to w necie to dam link
#6
Napisano 27 czerwiec 2010 - 13:26
Tak również słyszałem o takich praktykach, ale ryż sam w sobie nic nie da, należy uprzednio go uprażyć, bo taki zwykły ryż z torebki, też ma w sobie trochę wilgoci. A taki uprażony ryż - może pochłaniać wode.
Czysto formalnie dodam, że za takie opcje brałbym się jednak w ostateczności ;x
Czysto formalnie dodam, że za takie opcje brałbym się jednak w ostateczności ;x
Regulamin ForumGSM.pl "jestem słaby bo nie kręci mnie kokaina, jestem słaby bo na kobietę nie powiem świnia, jestem słaby bo ciągle się staram mniej przeklinać, jestem słaby, bo jak pije to film mi się nie urywa, jestem słaby bo w ogóle ziom rzadko pije i nie leje w pysk kanarów, kiedy proszą mnie o bilet, jestem słaby, z każdym dniem co raz słabszy, mimo to nigdy nie przestanę walczyć"
Kieleckifootball - piłka nożna w najlepszym wydaniu
Kieleckifootball - piłka nożna w najlepszym wydaniu
#7
Napisano 02 listopad 2011 - 19:54
Witam może ja pomogę w temacie suszenia ,wiele firm zajmujących się serwisowaniem telefonów korzysta z usług suszarni próżniowych do elektroniki. Ta technika gwarantuje 100% odessanie całej wilgoci z aparatu. Plusem takiej usługi jest to że nawet zalany ekranik telefonu potrafi wyglądać jak nowy i nie ma potrzeby rozkręcania telefonu. Usługa jest w miarę tania i skuteczna ,pod warunkiem że elektronika nie leżała w szafie 3 tygodnie:).
Ja korzystałem z firmy w Łodzi ich stronka to www.suszymy.pl jak by to komuś mogło pomóc.
Ja korzystałem z firmy w Łodzi ich stronka to www.suszymy.pl jak by to komuś mogło pomóc.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych






